Gdy czujesz, że wciąż czegoś Ci w życiu brakuje

Masz czasem poczucie, że próbowałeś różnych rzeczy, być może masz już wszystko, ale wciąż czegoś Ci jakby brakuje?

Nieważne że skończyłeś szkołę, zrobiłeś karierę, kupiłeś mieszkanie, masz żonę czy kochankę. Co piątek pijesz ze znajomymi, masz fajne auto, ciuchy i stać cię na gadżety czy co tam sobie zapragniesz. Wyjazdy za granicę, netflixa, trawę, pekińczyka albo sport.
Lata mijają, a ty kręcisz się wokół podobnych wydarzeń. Praca, impreza, dziewczyna, związek, zakupy, rozstanie, używki, seks, dziewczyna, problemy, kasa, rozrywka, tv etc. A może jesteś samotny, nienawidzisz swojej pracy, znajomi cię nudzą, albo masz dosyć żony i ciągłych problemów. Żyjesz od poniedziałku do piątku. Chwila relaksu to wymuszony spacer z psem albo wieczór z piwem przed TV.
Tygodnie i miesiące mijają jakoś podobnie, świat nie skończył się w 2012 roku, 3 wojna nie wybuchła, nie wygrałeś w lotto i raczej nie ma perspektyw aby cokolwiek się zmieniło.

I wciąż czegoś ci jakby brakuje. Nie wiesz w sumie czego. Zrobiłeś wszystko co było napisane w gazetach, powiedziane w telewizji i uznane społecznie i jakoś wciąż masz uczucie niedosytu w życiu. To już? To gdzie jest ten upragniony CEL. To obiecane szczęście i spełnienie. Finałowe fanfary i happy end?

Skupiając się na celu zapominasz o drodze, którą idziesz.

Skupiając się na „dotarciu” tracisz radość samej podróży. To się tyczy każdej dziedziny życia. Kariery, rodziny, seksu, zdrowia. NIE MA miejsca gdzie musisz dotrzeć. Nie ma rzeczy, którą MUSISZ osiągnąć. NIC nie uczyni cię szczęśliwym jeśli nie umiesz się cieszyć. Nie ma NIC co musisz zrobić przed śmiercią. Po prostu żyjesz i potem umierasz. To tak proste.

„Szczęście nie jest stacją, do której się przyjeżdża, lecz sposobem podróżowania.
To nie coś, co osiąga się raz i na zawsze po zrealizowaniu jakiegoś celu, planu lub marzenia. To sposób życia i podejścia do swojej codzienności. Traktowanie go jak cel, paradoksalnie tylko Cię od niego oddala.

Kiedy to zrozumiesz zdasz sobie sprawę, że masz do wyboru 2 opcje:
Niecierpliwić się, aż wreszcie nadejdzie ten moment i staniesz się w pełni szczęśliwy,
albo nauczyć się jak pielęgnować swoje szczęście TU i TERAZ tak, aby każdy Twój dzień był pełen harmonii i pogody ducha, niezależnie od czynników zewnętrznych.”*
Podobnie jest z miłością. Miłość i spełnienie to nie cel naszego związku i relacji, ale coś co razem tworzymy z drugim człowiekiem od samego początku. To nie zaręczyny czy małżeństwo, ale wspólna ścieżką, którą razem idziemy. Nasze doświadczenia, przygody i przeżycia. Nie ma momentu, do którego docieramy. Można się rozwijać i odkrywać tak długo, jak idziesz razem tą samą drogą.
Odkrywając siebie, ucząc się jak być naprawdę głęboko szczęśliwym i spełnionym, ucząc się kochać – żyjesz.
Może wydaje Ci się, że czegoś nie potrafisz, albo na coś cię nie stać. Albo „jakiś” nie jesteś. Albo ty „tak nie potrafisz”.
To wszystko prawda tak długo, jak długo w to wierzysz. Jeśli zaczniesz wierzyć w coś odwrotnego, zaczniesz doświadczać nowych rzeczy. Jeśli się otworzysz, przyciągniesz otwartych ludzi i nowe sytuacje.
Skąd możesz wiedzieć jak smakuje czekolada skoro nigdy jej nie próbowałeś?
Nikt ci tego nie wytłumaczy. Musisz sam spróbować czekolady.

Życie w tym wypadku, to taka czekolada 🙂

* (https://www.facebook.com/StrefaMedytacji)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *