Jak polubić siebie, odnaleźć pasję i nie bać się żyć

Masz trudności z akceptacją siebie? Nie wiesz co tak naprawdę lubisz, albo zgubiłaś swoją pasję i ekscytację do życia tkwiąc w długoletniej rutynie? A może uważasz, że nic już Cię w życiu nie czeka, dzieci dorosły, mąż zaległ na kanapie i najlepsza perspektywa to doczekać emerytury?

Po co nam pasja do życia?

Naukowcy zbadali, że szczęście poza dawaniem nam radości i ekscytacji, jest też emocją, która…motywuje do przetrwania. Bez poczucia szczęścia życie przestaje mieć sens, popadamy w apatię, choroby czy depresję. Nic nam się nie chce, każdy dzień wydaje się podobny, a horyzont kończy się za kuchennym oknem. Wtedy wszystko wydaje się nam bardziej interesujące niż my sami i nasze potrzeby czy zainteresowania. Życie serialowych bohaterów, przysłowiowa trawa u sąsiada, czy zadowalanie innych, bardziej nas ekscytują niż realny świat wokół nas.

Jeśli tak właśnie czujesz, być może pora zajrzeć do swojego wnętrza i odnaleźć tam ukryte skarby.

To Ty decydujesz co zrobisz z danym Ci czasem. I niezależnie od wieku możliwości są nieskończone.

Przede wszystkim zacznij o siebie dbać tak jak dbasz o innych. Nawet jeśli to oznacza, że poświęcisz innym mniej uwagi. Pamiętaj, że spełnianie własnych potrzeb NIE czyni z Ciebie egoistki, nawet jeśli to słyszysz. Jeśli z kolei  szkoda Ci czasu i pieniędzy, aby o siebie zadbać, sprawdź dlaczego tak uważasz i co Cię powstrzymuje, aby żyć w pełni zdrowia, sprawności i obfitości. Jakie przekonania stoją za taką postawą i czy na pewno w 100% się z nią utożsamiasz?

Po drugie zaakceptuj fakt, że nie każdy będzie Cię lubić. Kropka. Nie jesteś perfekcyjna i całe szczęście. Nie da się zadowolić każdego. Jeśli chcesz próbować, zmarnujesz na to całe życie, a i tak na łożu śmierci usłyszysz, że coś mogłaś zrobić lepiej. Po prostu odpuść. To może nie być łatwe, ale konieczne. Skup się na osobach, które są Ci bliskie, które kochasz i które Cię wspierają. Inwestuj czas i energię w te właśnie relacje. Nawet jeśli są nieidealne.

Odkryj na nowo co lubisz. Może uwielbiasz spacerować po lesie, robić skarpetki na drutach albo liczyć przejeżdżające niebieskie samochody za oknem. Sprawdź kiedy czujesz się dobrze i naprawdę sobą robiąc coś. To pierwszy krok żeby rozbudzić chęć do działania. Poszukaj w sobie dziecięcej ekscytacji, eksploruj jakbyś dopiero odkrywała świat. To sprawi, że nabierzesz trochę dystansu do siebie i rzeczywistości, oraz da Ci autentyczną możliwość cieszenia się małymi rzeczami.

Zdolność do dziwienia się, jest jedną z umiejętności najbardziej cenionych przez wschodnich mistrzów duchowych.

Zacznij komunikować swoje potrzeby. Najpierw spisz je na kartce. Czego naprawdę potrzebujesz i co sprawia Ci przyjemność. Na przykład raz w tygodniu potrzebujesz godziny ciszy, żeby poczytać książkę, co drugi weekend chcesz spotkać się z najlepszą przyjaciółką, potrzebujesz zjeść jeden ciepły posiłek dziennie, etc. Kiedy już przejrzysz swoją listę, zacznij od najprostszej rzeczy i bądź systematyczna przynajmniej miesiąc.

Naucz się wyznaczać i stawiać granice.

Być może wiele lat dawałaś przekraczać swoje granice innym albo sama je przekraczałaś. Być może potrzeby i preferencje innych były ważniejsze. Jeśli sama nie respektujesz swoich i cudzych granic, inni też będą je przekraczać lub nie będą Cię szanować. Stawianie granic to jedna z najważniejszych rzeczy w relacjach, idąca w parze z komunikacją (o granicach przeczytasz więcej w kolejnym poświęconym temu tematowi artykule).

Możliwe, że sporą część życia poświęciłaś wychowywaniu dzieci, obowiązkom domowym czy karierze. I tak naprawdę nie wiesz co lubisz i co Cię interesuje.

Aby dogłębnie poznać siebie, musisz wrócić do swojego wnętrza, do korzeni i tego kim naprawdę jesteś – poza myślami, schematami, wyobrażeniami, oceną, opiniami innych.

Aby tak się stało trzeba…wyjść z głowy. Moim ulubionym sposobem na to jest ruch i odblokowywanie ciała. Najłatwiej to osiągnąć poprzez pracę z ciałem czy medytację.

Jak każda nauka, ta też wymaga systematyczności, ale efekty przerosną Twoje największe oczekiwania.

Myśl pozytywnie! Zacznij od zaprzestania oceniania siebie i innych. Za każdym razem jak łapiesz się na myślach: „wyglądam okropnie”, „jestem za gruba”, „nie znoszę tego czy tamtego”, „jaki on jest głupi” etc., przestań robić cokolwiek w danej chwili robisz, zamknij oczy, weź 10 głębokich oddechów z rozluźnionym brzuchem i wyobraź sobie, że natrętne myśli ulatują z Ciebie jak baloniki, a z wdechem przychodzą nowe ciepłe, pełne pozytywnych słów i akceptacji na ich miejsce.

Uśmiechaj się tak często jak sobie przypomnisz.

Spisuj na kartce codziennie przed snem 5 rzeczy, za które jesteś wdzięczna. To mogą być np. rzeczy, jak: „jestem wdzięczna, że dziś była piękna pogoda”, „jestem wdzięczna, że mam dzieci”, „jestem wdzięczna, że znalazłam dla siebie czas”, „jestem wdzięczna, że żyję w kraju bez wojny”, „jestem wdzięczna, że mąż zrobił mi dziś kawę”.

Ten prosty sposób czyni cuda. Dzięki niemu zaczniesz zauważać, że w Twoim życiu jest wiele dobrego, i nauczysz się cieszyć i odczuwać wdzięczność.

Ja jestem wdzięczna każdego dnia, że budzę się obok wspaniałego mężczyzny, mam dwie zdrowe nogi, które pozwalają mi na swobodę i mam czystą wodę do picia.

To naprawdę proste 🙂

Bądź uważna. Obserwuj swoje myśli i zachowania. Staraj się zauważyć kiedy robisz coś automatycznie co Ci nie służy (np. kompulsywnie jesz, robisz zakupy, czy sprzątasz), albo kiedy opada Ci motywacja. Czy masz kontakt ze swoimi emocjami i potrzebami? Jakie sytuacje sprawiają, że zamykasz się w skorupie, albo chowasz czułki.

Umiejętność obserwacji i bycia obserwatorem to pierwszy krok do wewnętrznych zmian i rozwoju 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *